• Subskrypcja RSS Buzz Twitter Zdjęcia Wideo

  • Ewidentnie ktoś powinien wstrząsnąć TVN-em. Coraz gorzej...... http://j.mp/bURemk
    12:59 AM Mar 07, 2010, comment
    Straszliwie, a może i nawet jeszcze bardziej uwielbiam ich niepoprawność i przenikliwość. Dla mnie p... http://j.mp/dpsojE
    12:59 AM Mar 07, 2010, comment
    Wydawnictwo Powergraph uruchomiło czytelnię. Liczymy na ciekawe pozycje, a na chwilę obecną dwa opow... http://j.mp/9IN2BP
    12:59 AM Mar 07, 2010, comment
    Straszliwie, a może i nawet jeszcze bardziej uwielbiam ich niepoprawność i przenikliwość. Dla mnie pozostaną ewenementem.
    12:38 AM Mar 07, 2010, comment
    Ewidentnie ktoś powinien wstrząsnąć TVN-em. Coraz gorzej...
    12:35 AM Mar 07, 2010, comment
    Wydawnictwo Powergraph uruchomiło czytelnię. Liczymy na ciekawe pozycje, a na chwilę obecną dwa opowiadania do przeczytania (bądź pobrania).
    12:34 AM Mar 07, 2010, comment
    Rzadko zgadzam się z P. Bogdanem. Poniższa opinia jest wyjątkiem.

    Szymborska trzykrotnie zgwałcona « Internetowy Obserwator Mediów - bogdan.wordpress.com
    8:52 PM Mar 01, 2010, comment
    Dokument o naszej noblistce z pewnością jest "swoistym wydarzeniem", ale Katarzyna Kolęda-... http://j.mp/bPgqez
    7:53 AM Mar 01, 2010, comment
     

“Rzecz o mych smutnych dziwkach”

Elegia o starości, miłości i przemijaniu. Takie słowa często pojawiają się podczas recenzowania tego niezwykle krótkiego utworu, który na tle dokonań Marqueza faktycznie można nazwać swoistego rodzaju wierszem. Z pewnością nie jest on smutny, a cała brutalność i kontrowersyjność rozpoczyna się i kończy w tytule, o którym słów kilka za chwilę.

Trudno powiedzieć co było prawdą, a co iluzją. Marquez ubrał historię staruszka w bardzo ciepłe słowa, które tylko chwilami przeplatane są trafnymi mocnymi stwierdzeniami na temat otaczającej go, albo lepiej powiedzieć nas, rzeczywistości. Dla niektórych historia, a raczej morał płynący z tego utworu może wydawać się bardzo banalny i mało odkrywczy, ale autor jakby chciał nas się zapytać – czy taka też nie jest starość ?

Czasami miałem wrażenie, że Delagadina była bardziej wytworem wyobraźni głównego bohatera, aniżeli realną literacką postacią. Zabieg w swoim założeniu doskonały. Czy wolno ten wachlarz uczuć odbierać starszej osobie, tylko z powodu wieku ? Przecież Ty również będziesz starcem. Odbierzesz sobie szansę ? W ten oto sposób Marquez delikatnie, lecz stanowczo stawia Nas przed dylematem, choć doskonale wie jak będzie brzmiała odpowiedź.

Ciepła, barwna i kameralna historia, która właśnie w swej prostocie ukazuje swoją wartość.

“Rzecz o mych smutnych kurwach”. Nie sposób się nie zgodzić z poglądami tłumacza na fakt, iż dzieło Marqueza nie może ukazać się pod właściwym tytułem. Rzecz z pozoru błaha, ale wiele mówi o naszej mentalności. Smutne…


ZOBACZ OKŁADKĘ
autor: Gabriel Garcia Marquez
tytuł: Rzecz o mych smutnych dziwkach
tytuł oryginału: Memoria de mis putas tristes
język oryginału: hiszpański
liczba stron: 112
miejsce wydania: Warszawa
rok wydania: 2005
oprawa: miękka
wymiary: 135 x 235 mm
wydawca: Muza, Wydawnictwo
ISBN: 83-7200-131-6
seria: -

Wesołych Świąt

Co prawda tutaj na południu Polski aura na dworze przypomina bardziej jesienną szarugę aniżeli środek śnieżnej zimy, ale mimo wszystko życzę Wam:

Radosnych i Wesołych Świąt !

Tym razem nie z książką, ale z najbliższymi, chociaż doskonale zdaję sobie sprawę, że i tak wielu z Was wykorzysta te kilka wolnych świątecznych dni do obcowania z literaturą… Wszystkiego dobrego !

Na tropie rosyjskich tajemnic

Jeśli chodzi o Roberta Harrisa to Archangielsk jest moim pierwszym spotkaniem z niezwykłym stylem jaki reprezentuje Brytyjczyk. Powiem szczerze jest on fenomenalny. Nigdy nie przepadałem za sensacją. Wszystko zmieniło się właśnie od tej książki. W chwili obecnej rozczytuje się w następnych pozycja brytyjskiego dziennikarza.

Co takiego w sobie ma styl Harrisa ? Prostota i zgrabne połączenie faktów historycznych z fikcją literacką. Nie ma rozległych opisów, cały świat zamknięty jest w niewielkiej ilości słów dobieranych jednak, jak na sensację przystało, bardzo rzeczowo i obrazowo. Nie mamy tutaj zaskakujących zwrotów akcji, skomplikowanej fabuły. Jest za to pieczołowicie oddana atmosfera miejsc po których przychodzi nam wędrować z bohaterami książki. Wszystko to połączone jest w sposób bardzo przekonywujący, co jak wspomniałem przekłada się na doskonały klimat, który z prostej fabuły czyni książkę (historię) niezwykle ciekawą.

Brytyjski historyk Fluke Kelso, Papa Rapawa, Zinaida, O’Brian. Wszystkie postacie Harris bardzo pieczołowicie wykreował i jak to często u niego bywa, ich osobowość i dotychczasowe życie stanowią istotny element całej historii. Niekiedy można odnieść wrażenie, że przysłaniają one główny wątek całej przygody, który de facto splata ich życiorysy, ale jest to zabieg celowy i charakterystyczny dla twórczości Harrisa. Mamy więc tajemnice Stalina, KGB, tajne archiwa i mroźne krajobrazy rosyjskiej metropolii a także pustkowi. Niesamowity klimat idealny w sam raz na zimowe wieczory… Gorąco polecam a rekomendacją obok poniżej zamieszczonego fragmentu książki, niech będzie fakt, że jestem w trakcie lektury pozostałych pozycji R. Harrisa.

ZOBACZ OKŁADKĘ
autor: Robert Harris
tytuł: Archangielsk
tytuł oryginału: Archangielsk
język oryginału: angielski
liczba stron: 383
miejsce wydania: Katowice
rok wydania: 2008
oprawa: miękka
wymiary: 115 x 175 mm
wydawca: Książnica, Wydawnictwo
ISBN: 978-83-245-7663-0
seria: Sensacja

Słowo wstępu

„Pokój bez książek jest jak ciało bez duszy”. Wychodząc z tego samego założenia co Marcus Cicero podjąłem się prowadzenia niniejszego bloga. Świat książki w dzisiejszych czas wydaje się być dla większości ludzi swoistego rodzaju archaizmem. Z pewnością film, muzyka czy internet zdają się być bardziej olśniewające wizualnie. Zapewne też bardziej przyciągają. Jest jednak rzecz w której nie mogą się równać z książką. To bogactwo słowa i wyobraźni.

Tym jakże specyficznym bogactwem chciałbym się właśnie z Wami podzielić…

Książek będzie dużo. Nie zabraknie również “przerywników” w postaci chociażby filmów. Garść informacji, kilka felietonów też się z pewnością pojawi. Niekiedy bardzo osobiście i refleksyjnie…

Z własnego skromnego doświadczenia wiem, że warto wzbogacać się, dlatego też zapraszam Was serdecznie do lektury…

Strona 10 z 10« Pierwsza...678910