• Kategorie

  • Archiwum

Z cyklu “nasz wspaniały internet” #2

Wyjątkowo szybko po raz kolejny mamy okazje  spotkać się w cyklu “nasz wspaniały internet”. Tym razem nie będzie nic oryginalnego. Stara niezmieniona receptura, czyli kunszt dziennikarstwa, absurdu, a to wszystko pokropione szczyptą “tabloidyzacji”. Voila!

Pożerała książki, ochroniarza też chciała

Także moi drodzy – proszę o ostrożność. Cały czas uważnie obserwujecie swoje zachowania i poczynania. Nigdy nie wiadomo, kiedy z pozoru zwyczajne i spokojne bibliofilstwo (czytaj: zamiłowanie do literatury) zamieni się w koszmar rodem z najlepszych horrorów i szwedzkich kryminałów.

3 komentarzy  »

  1. mary pisze:

    O Boże.. przecież to jest okropne!! To ja myślałam że mam fioła na punkcie książek, ale na szczęście są dużo “lepsi” ode mnie. Biedny tylko ten ochroniarz…
    Pozdrawiam.

  2. kolmanka pisze:

    świetna historia!:)

  3. Krzysztof pisze:

    …i świetny absurd.

RSS dla komentarzy do powyższego wpisu, TrackBack URI

Zostaw komentarz

Kilka słów odnośnie komentarzy i innych rzeczy dotyczących bloga, które mogą być dla Ciebie przydatne. Pamiętaj proszę w szczególności o podpunkcie trzecim.