Na marginesie Zosikowej dyskusji zarówno o literaturze jak i o kolejnej edycji “Lato z kryminałem”, chciałbym słów kilka powiedzieć. No właśnie czy kryminał może być lekturą ambitną, czy nie jest to gatunek wysoce wyeksploatowany?
Patrząc, a raczej obserwując zapowiedzi wydawnicze, czy tez pojawiające się książki odpowiedź na drugie pytanie będzie raczej oczywista. Mimo niesłusznego odbierania kryminałom aspiracji bycia literatura ambitną powiem dosyć przekornie, że to właśnie duży potencjał tego gatunku stanowi o jego sile i nie sądzę, że kiedyś dojdzie do sytuacji “braku popytu” na ten rodzaj literatury.
Muszę przyznać, że seria Polityki zgodnie z opinią większości jest jednym z lepszych przedsięwzięć ostatnich lat, mnie tylko przeszkadza jedno bardzo specyficzne przyzwyczajenie. Ciężko mi się czyta kryminały w porze wiosenno-letniej. Doskonale czuję się z kryminałem w porze jesienno-zimowej, kiedy za oknami pada deszcz, a ulice i skwery pustoszeją. Te przyzwyczajenie jest na tyle silne, że tak jak wspomniałem, rzadko sięgam po kryminał w innej porze roku. Nie ma nic piękniejszego niż dobra intryga kryminalna, a za oknem przenikliwy chłód i deszcz. Być może bardziej jestem w stanie odczuć klimat czytanych powieści. I tutaj kieruję pytanie do Was? Czy i w jakim stopniu pogoda wpływa na to jaką lekturę wybieracie i odczuwacie?

Wszelkie ponure książki wolę czytać w ponure wieczory ;) Po kryminały nie sięgam zbyt często, ale wiktoriańskie lub pseudowiktoriańskie powieści z elementami powieści gotyckiej, wrzosowiskami, tajemnicami, ponurymi domostwami itd są najlepsze na jesień!
Dlatego też chciałbym, aby w najbliższym czasie zagościły na tych stronach, obok zapowiedzianej fantastyki. Dzięki za głos.
a Yrse Sigurdatdottir znasz? Polecam “Wez moją duszę” Swietny kryminal :)
Spokojnie Mary, jest na mojej liście “to read”, a tak poza tym, to słyszałem, że chcesz objąć mecenat nad tą pokaźną listą… żartowałem ;)
heheh
ja mecenat? why not ;) pokaz liste ;))
Szczegółowe warunki kontraktu ustalimy później ;)
:D